Jak wygląda biuro programisty w podróży?

Jak wygląda biuro programisty w podróży? Jak często pracuję z basenu lub na plaży? 😎 Przecież nie po to wyjeżdża się z Polski, żeby siedzieć przy biurku! 😄

W tym luźnym poście pokazuję, jak wygląda moje biuro, a raczej „biura” w podróży. Jeśli zachęciło Cię zdjęcie tytułowe tego artykułu, to tym bardziej zapraszam do lektury 😉

Praca z plaży i basenu

Na wstępie rozprawię się z mitem i ostudzę Twoje zapały 😀 Czy praca z plaży i basenu jest prawdą? Oczywiście, że tak! Ale tylko na zdjęciach na Instagramie (patrz: zdjęcie tytułowe tego posta) 😂

Uwierz mi, że siedzenie z laptopem na plaży to nic przyjemnego. Ziarenka piasku między klawiszami nie pomagają w kodzeniu. Odbijające się w monitorze słońce też nie poprawia komfortu pracy. No i nie znalazłem jeszcze plaży z dostępem do prądu 😁

Programowanie w basenie brzmi kusząco, co? Jednak średnio się programuje mokrymi dłońmi. Widok lapka wpadającego do wody też nie byłby niczym przyjemnym 😄

Mam nadzieję, że tym humorystycznym wstępem rozprawiłem się z mitem pracy z plaży. Jeśli znasz osoby, które zachęcają do zostania cyfrowymi nomadami i wymieniają możliwość pracy na plaży jako zaletę takiego trybu życia, dopytaj ich, skąd na plaży mają prąd i jak radzą sobie z piaskiem między klawiszami 😉

Domowe stanowiska pracy

W miejscach, w których mieszkam, staramy się wynajmować mieszkania (bardzo rzadko pokoje) z wygodnym stołem i krzesłem do pracy. Nie są to idealnie przystosowane do pracy z laptopem biurka, a wyglądają na przykład tak:

Czasem trafi się też fajny widok albo przyjemny balkon:

Od święta udaje się też dorwać dodatkowy monitor 😂:

Wynajmując apartament w kondo w Bangkoku, w cenie wynajmu był coworking space, w którym przez większość czasu pracowałem sam:

Moje aktualne stanowisko, z którego piszę ten post, wygląda tak:

Nietypowe biura

Biuro programisty w podróży może też wyglądać mniej typowo 😉

Po powrocie do Indonezji pod koniec 2020 r. pracowałem ze środka dżungli:

Jednym z ciekawszych przeżyć była praca w nocnym pociągu z Baku do Tbilisi 😁:

Kawiarnia – biuro programisty w podróży

Co jakiś czas w celu przełamania rutyny lubię popracować kilka godzin w kawiarni:

O wiele lepiej pracuje mi się jednak z podstawką pod lapka. W kawiarniach super sprawdza się Nexstand K2, o której wspominałem w poprzednim poście:

Praca w kawiarniach jest bardzo popularna w Azji. Miejscówki są specjalnie przystosowane pod cyfrowych nomadów – standardem jest darmowe WiFi, wiele gniazdek elektrycznych i klimatyzacja.

Standing deski by Dawid 😂

Lubię sobie czasem popracować na stojąco. Jak możesz się domyślić, w wynajmowanych w podróży mieszkaniach nie ma standing desków. No ale jak się nie ma co się lubi… to trzeba to zbudować 😁

Można do tego wykorzystać stoliki z IKEI:

Albo parapet:

Nie zawsze jest tak interesująco…

Na koniec wspomnę, że nie zawsze jest tak ciekawie mimo częstych zmian miejsca pracy. Nawet programowanie może się czasami znudzić i człowiek robi się senny…

A jak wygląda Twoje biuro w podróży? 😉

Programista, cyfrowy nomada od 2019 r. Autor bloga programistawpodrozy.pl
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments